menu
swierczewo.poznan.pl/rss
facebook.com/swierczewo
youtube.com/user/swierczewoTV
www.google.pl/profiles/ro.swierczewo
picasaweb.google.com/ro.swierczewo
nk.pl/grupy/498
www.poznan.pl/osiedla/swr

Prognoza pogody
Stronę najlepiej przeglądać w:
chrome
czcionka + | czcionka -
Aktualności 

Poznań: Świerczewo nie chce oddać buspasa Data: 25.01.2012 8:53
Polska - Głos WielkopolskiW zeszłym roku drogowcy namalowali na ulicy Opolskiej pas dla autobusów. Dzięki temu pojazdy komunikacji miejskiej nie stoją w korkach, kiedy zamknięty jest przejazd kolejowy. Buspas zdecydowanie poprawił więc dojazd do centrum miasta. Dlatego rada osiedla sprzeciwia się likwidacji pasa. A wszystko wskazuje na to, że tak właśnie się stanie. Nie został on uwzględniony w projekcie budowy tunelu na ulicy Czechosłowackiej.

Buspas powstał na Opolskiej w okolicy ulicy Czechosłowackiej. Służy on jednocześnie jako pas do skrętu w prawo. Dzięki temu, kiedy przejazd kolejowy na Opolskiej jest zamknięty, autobus omija stojące przed szlabanem samochody.

- I bez problemu dojeżdża do pętli - mówi Tomasz Wierzbicki z Rady Osiedla Świerczewo. - Buspas tak się sprawdził w tym miejscu, że wnioskowaliśmy nawet o pozostawienie go tylko dla autobusów.

Okazało się jednak, że drogowcy nie tylko nie myślą o wyłączeniu go z ruchu dla samochodów skręcających w prawo, ale chcą go zlikwidować.

- Buspas na Opolskiej nie został uwzględniony w projekcie budowy tunelu na ulicy Czechosłowackiej - przyznaje Tomasz Libich z poznańskiego Zarządu Dróg Miejskich.
Dzięki tunelowi na Czechosłowackiej pociągi będą bezkolizyjnie przecinały trasę samochodów. W podobnych przypadkach kolejarze podejmują decyzję o zamknięciu znajdujących się w pobliżu, mniejszych przejazdów. Podobnie mogłoby się stać w przypadku ulicy Opolskiej.

- Na ulicy Opolskiej przejazd będzie otwarty tak jak dzisiaj - uspokaja Maciej Dutkiewicz z centrum realizacji inwestycji PKP.

Buspas będzie więc nadal potrzebny. Jeśli zamiast niego drogowcy stworzą miejsca postojowe (taki jest plan), to autobusy znów będą spędzały cenne minuty w korku przed przejazdem. Dlatego rada osiedla nadal będzie bronić pasa i wnioskować o jego pozostawienie. Tomasz Libich z ZDM nie przekreśla szans.

- Nową organizację ruchu opracujemy dopiero po wybudowaniu tunelu - mówi. - W pracach będą uczestniczyć także przedstawiciele policji, Zarządu Transportu Miejskiego i MPK. Głosy mieszkańców oraz osiedlowych radnych również weźmiemy pod uwagę - zapewnia Tomasz Libich.

http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/497568,poznan-swierczewo-nie-chce-oddac-buspasa-zdjecia,id,t.html

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

To koniec handlu zwierzętami na Sielance! Data: 2.01.2012 13:50
Polska - Głos WielkopolskiOd stycznia na poznańskiej Sielance nie kupimy psa ani kota. To efekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

To prawdopodobnie koniec wolnej amerykanki, która od lat trwa na poznańskiej Sielance. Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt sprawia, że od stycznia muszą zmienić się zasady sprzedaży zwierząt na poznańskim targowisku.

Jego pracownicy nie wpuszczą na Sielankę nikogo z psem czy kotem, nawet jeśli będzie próbował wmówić , że jest właśnie na spacerze - mówi Wojciech Spychała, prezes Poznańskiego Związku Hodowców Gołębi Rasowych i Drobiu Ozdobnego, który zarządza terenem giełdy.

Wcześniej okazywało się, że "spacer" miał charakter nie tyle rekreacyjny, co handlowy.

- Gdy nie udało się szczeniaka sprzedać, zostawał na giełdzie. Wiele razy mieliśmy problem, bo trzeba było wezwać straż miejską i pracowników schroniska - dodaje prezes Spychała.

Na bramie Sielanki zawiśnie nowy, zmodyfikowany regulamin i tablica "Zakaz wstępu z kotami i psami".

- Żeby nie było zaskoczenia handlujących informowaliśmy o zmianach przez megafon w ostatnią handlową niedzielę grudnia, czyli przed świętami - tłumaczy Wojciech Spychała.

Sytuacji na targowisku będzie się też przyglądał powiatowy lekarz weterynarii. I jeśli kontrola wykaże łamanie przepisów, sprawa zostanie przekazana policji.

Pytanie, czy nowe zasady mogą wpłynąć na sytuację okolicznych mieszkańców. Bo ci, oprócz cotygodniowego zamieszania, musieli też uważać właśnie na wałęsające się, porzucone przez handlarzy czworonogi.

- Z pewnością na jakiś czas sytuacja się poprawi. Mamy jednak nadzieję, że po kilku miesiącach nie zacznie kwitnąć ukryty handel w okolicy targowiska - mówi Anna Matusewicz-Potocka, przewodnicząca Rady Osiedla Świerczewo.

Przepisy ochronią zwierzęta

Zmiany dotyczą ustawy o ochronie zwierząt oraz ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Jedną z nowości będzie zakaz sprzedaży zwierząt domowych na targowiskach, targach i giełdach. Psy i koty będą mogły być sprzedawane tylko w zarejestrowanych hodowlach. Tylko tam będzie także można rozmnażać psy w celach handlowych. Ponadto ustawa m.in. zabrania trzymania zwierząt domowych na uwięzi dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub w sposób powodujący u nich uszkodzenie ciała.

http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/488813,poznan-to-koniec-handlu-zwierzetami-na-sielance,id,t.html

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Poznań oraz Komorniki ze wspólnymi autobusami Data: 25.07.2011 10:20
Polska - Głos WielkopolskiPorozumienie między miastami coraz bliżej. O współpracy zdecydują radni jeszcze w sierpniu.

Dzisiaj ulicą Opolską w Poznaniu kursuje tylko jeden autobus. Pojawia się na przystankach co 20 minut. Już w październiku może się to zmienić: jedną linię zastąpią trzy, a autobus będzie zabierał pasażerów co około 8 minut. Wszystko dzięki porozumieniu, jakie Poznań podpisze z Komornikami. Zyskają również mieszkańcy tej podpoznańskiej gminy: do Poznania i po stolicy Wielkopolski będą podróżować z jednym tylko biletem. Będzie wygodniej i taniej. I co najważniejsze, będzie to kolejny krok w tworzeniu wspólnej, aglomeracyjnej komunikacji.

Projekt uchwały w sprawie porozumienia Poznania z Komornikami jest już gotowy. Zakłada, że w autobusach obu tych miejscowości będzie obowiązywała wspólna taryfa biletowa. To znaczy tyle, że pojazdami przewoźnika z Komornik będą mogli podróżować korzystając ze swoich biletów także poznaniacy. A mieszkańcy Komornik będą mogli jeździć na swoich biletach po Poznaniu.

Na terenie miasta będzie obowiązywała strefa A, wyjeżdżając poza granice Poznania pasażerowie będą kasować bilety na strefę A+B, czyli tak, jak obecnie jest choćby w przypadku Koziegłów, Mosiny czy Lubonia.


Tomasz Wierzbicki z rady osiedla Świerczewo chwali nowe rozwiązanie, ponieważ mieszkańcy zyskają dodatkowe autobusy. (Marek Zakrzewski)

- Dzięki temu liczba linii przebiegających przez Świerczewo wzrośnie trzykrotnie - mówi Tomasz Wierzbicki, radny osiedla Świerczewo. - Co więcej, przebieg linii numer 49 będzie mógł zostać zmieniony, bo ulicą Czechosłowacką będzie jeździło więcej autobusów niż dzisiaj.

Autobus zamiast ulicą Czechosłowacką będzie jeździł Bohaterów Westerplatte - przez sam środek osiedla. Przystanki już są, wystarczy ustawić słupki.

Dotychczas władze Poznania i sąsiednich Komornik nie mogły się dogadać w kwestii podziału kosztów wspólnej komunikacji. W końcu udało się jednak wypracować kompromis.

- Projekt uchwały jest gotowy. Jeśli prezydent przedstawi go radnym na sierpniowej sesji i radni go przyjmą, integracja komunikacji będzie możliwa już od początku października - tłumaczy Piotr Snuszka z wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej poznańskiego UM. Żadnych wątpliwości co do słuszności porozumienia nie ma Tomasz Lewandowski, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej i polityki mieszkaniowej Rady Miasta. Jego zdaniem radni najpierw pozytywnie zaopiniują, a następnie przyjmą uchwałę.

- Współpraca z sąsiednimi gminami dotycząca komunikacji nigdy nie budziła wątpliwości. Kwestią sporną pozostawały koszty, ale na szczęście udało się znaleźć rozwiązanie - przyznaje Tomasz Lewandowski. - Porozumienia są potrzebne, żeby budować wspólną komunikację w całej aglomeracji poznańskiej.

Dotychczas żaden projekt porozumienia komunikacyjnego z sąsiednimi gminami nie wzbudził sprzeciwu radnych.

http://www.gloswielkopolski.pl/fakty24/431231,poznan-oraz-komorniki-ze-wspolnymi-autobusami,id,t.html

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Wspólny bilet będzie, ale dopiero od maja Data: 2.04.2011 20:30
Polska - Głos WielkopolskiOd maja mieszkańcy Lubonia będą podróżować po swojej gminie i Poznaniu z jednym biletem. Miesiąc później w Luboniu stanie biletomat, w którym pasażerowie będą ładować komkarty.

Wszystko dlatego, że organizacją komunikacji zbiorowej zajmie się tam poznański Zarząd Transportu Miejskiego. Ma być nie tylko taniej dla mieszkańców, ale również zdecydowanie wygodniej.

Początkowo planowano, że integracja komunikacji Lubonia i Poznania nastąpi na początku kwietnia. Termin został przesunięty z kilku powodów. Jednym z nich były ankiety, które mieszkańcy podpoznańskiej gminy wypełniali za pośrednictwem strony internetowej Lubonia.

- Pasażerowie odpowiadali na pytania, z których linii najczęściej korzystają, do którego węzła przesiadkowego w Poznaniu preferują dojazd lub które z proponowanych zmian oceniają najlepiej - mówi Agnieszka Begier z Urzędu Miasta w Luboniu.

Odpowiedzi udzieliło kilkuset mieszkańców. Dzięki temu udało się ustalić, które połączenia cieszą się największym zainteresowaniem i jak zmienić rozkład jazdy, by go lepiej dostosować do potrzeb pasażerów.

- Wszystkie sugestie weźmiemy pod uwagę, układając nowy rozkład jazdy - zapewnia Rafał Kupś, zastępca szefa Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu. - Poza tym musimy jeszcze poradzić sobie z pewnymi trudnościami technicznymi. Myślę jednak, że na początku maja komunikacja Poznania oraz Lubonia będzie już zintegrowana.

Dzisiaj między miastami kursują autobusy dwóch przewoźników: poznańskiego MPK oraz Translubu. Urzędnicy nie chcą dopuścić do sytuacji, gdy jedną linię będą obsługiwać jednocześnie dwie firmy.

Od maja mieszkańcy Lubonia będą podróżować po obu miastach z jednym biletem: jednorazowym na strefę A i B lub miesięcznym. Na tym drugim rozwiązaniu zyskają około 40 złotych miesięcznie (o tyle będzie tańszy wspólny bilet od dwóch oddzielnych). Początkowo będzie je można ładować tylko w Poznaniu (w kioskach lub punktach ZTM). W czerwcu będą mogli to robić także w Luboniu - stanie tam biletomat. Przetarg już został ogłoszony.

- O pomoc w ustaleniu najlepszego miejsca dla biletomatu poprosimy władze Lubonia i mieszkańców, którzy przecież będą z niego korzystać - twierdzi dyrektor Rafał Kupś.

http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/807754,wspolny-bilet-bedzie-ale-dopiero-od-maja,id,t.html

Przypominamy, że dla mieszkańców Świerczewa będzie to oznaczało możliwość korzystania z linii 611, 614 oraz 701, które będą kursowały po ulicy Opolskiej i Czechosłowackiej oraz zmianę trasy linii 49 na ulicę Bohaterów Westerplatte.

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Luboń powierzył komunikację ZTM Data: 26.10.2010 13:50
Polska - Głos WielkopolskiLuboń to pierwsza gmina powiatu, która zdecydowała się powierzyć w całości organizację komunikacji publicznej poznańskiemu Zarządowi Transportu Miejskiego. Taką decyzję pod koniec zeszłego tygodnia podjęli lubońscy radni (17 było za, 4 wstrzymało się od głosu).

- Zgodnie z treścią porozumienia organizacją zbiorowego transportu na terenie obu gmin zajmie się ZTM. Natomiast nasz przewoźnik, Translub będzie wykonawcą usług transportowych jako operator wewnętrzny, na jednakowych prawach jak poznańskie MPK - wyjaśnia Dariusz Szmyt, burmistrz Lubonia. Porozumienie będzie obowiązywało do czasu utworzenia Poznańskiego Związku Komunikacyjnego, czyli około roku.

Zdaniem dyrektora ZTM to znak, że Luboń poważnie myśli o integracji komunikacji miejskiej. Cieszy go, że pierwszy krok został już zrobiony.

http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/630012,poznan-poznanskie-elektroniczne-karty-aglomeracyjne,id,t.html?kategoria=687

Dla mieszkańców Świerczewa oznacza to, że od marca 2011 r., kiedy ZTM przejmie prowadzenie obecnych linii L1, L4, LA, LB i LC, będą oni mogli w granicach miasta korzystać z nich na takich samych zasadach, jakie obowiązują na innych liniach kursujące w strefie A (np. linie 49, 75, 79). Jednocześnie otwiera się możliwość wprowadzenia zmian w komunikacji autobusowej, o które Rada Osiedla Świerczewo postuluje od prawie 1,5 roku, czyli m. in. zapewnienie komunikacji autobusowej na ulicy Bohaterów Westerplatte. Zarząd Transportu Miejskiego pomyślnie wypowiadał się na temat propozycji naszych zmian, jednak ich realizację uzależniał właśnie od przejęcia prowadzenia linii autobusowych jadących do Lubonia.

Rada Osiedla będzie na bieżąco monitorowała sprawę autobusu na ulicy Bohaterów Westerplatte oraz pozostałych zmian w komunikacji miejskiej na terenie osiedla Świerczewo.

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Transport: Nowy parking rowerowy w Poznaniu Data: 10.10.2010 16:20
Polska - Głos WielkopolskiDzięki staraniom Rady Osiedla Świerczewo, na pętli tramwajowej na Dębcu powstał parking rowerowy. Stojaki zamontowali pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.

- Teraz mieszkańcy Świerczewa oraz Dębca mogą dojechać do pętli rowerem, a dalszą podróż do centrum kontynuować tramwajem - mówi Tomasz Wierzbicki z RO Świerczewo. - Podobne parkingi znajdują się już m. in. na pętlach na Górczynie, Starołęce i Ogrodach.

Obecnie specjaliści z Zarządu Dróg Miejskich pracują nad dopuszczeniem ruchu rowerowego na chodniku w ciągu ulicy Opolskiej, dzięki czemu cykliści będą mogli czuć się tam bezpieczniej. Rada osiedla wkrótce złoży wniosek o dopuszczenie ruchu rowerowego na chodnikach w ciągu ulicy Góreckiej (odcinek Bohaterów Westerplatte - Czechosłowacka).

http://www.gloswielkopolski.pl/aktualnosci/318048,transport-nowy-parking-tramwajowy-w-poznaniu,id,t.html

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Poznań: Gratowóz po raz pierwszy na Świerczewie Data: 10.09.2010 16:20
Polska - Głos WielkopolskiW najbliższą sobotę popularny Gratowóz odwiedzi po raz pierwszy osiedle Świerczewo.

Świerczewo (jak i cała Wilda) nie było ujęte w harmonogramie wyjazdowym Gratowozu na rok 2010. Zakład Zagospodarowania Odpadami uzasadniał tę decyzje otwarciem Gratowiska przy ul. 28 Czerwca 1956 r.

Rada Osiedla Świerczewo skierowała jednak pisemną interwencję z wnioskiem o ujęcie osiedla w harmonogramie Gratowozu. ZZO wyraził zgodę i mieszkańcy osiedla maja w sobotę szansę pozbyć się ze swych domów tak zwanych odpadów problemowych.

Gratowóz rozpocznie objazd osiedla o godzinie 8.40 przy ulicy Kołłątaja (przy Okrzei). Kolejne przystanki to: 9.20-9.50 ul. Leszczyńska przy CH "Świerczewo", 10.-10.30 ul. Buczka przy boisku, 10.40-11.10 ul. Bohaterów Westerplatte przy Wielichowskiej, 11.20-11.50 ul. Górecka przy Jesionowej, 12.00-12.30 ul. Rydzyńska przy dworcu PKP Poznań-Dębiec.

Gratowóz zabierze za darmo zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, resztki farb, przepalone żarówki, stare baterie i akumulatory, odpady zawierające rtęć.

http://www.gloswielkopolski.pl/aktualnosci/305780,poznan-gratowoz-po-raz-pierwszy-na-swierczewie,id,t.html

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Będzie mniej rad osiedli, ale dostaną więcej kompetencji Data: 17.03.2010 7:40
Polska - Głos WielkopolskiRad osiedli będzie w Poznaniu mniej, ale za to dostaną więcej kompetencji. Po czterogodzinnej dyskusji Rada Miasta podjęła decyzję o zreformowaniu samorządów pomocniczych.

Jedenaście miesięcy pracowała komisja Rady Miasta Poznania nad przygotowaniem reformy samorządów pomocniczych. Jak podkreśla Michał Grześ, radny PiS, powstał projekt będący efektem kompromisu. Kiedy wydawało się, że zostanie on przyjęty bez dłużej debaty, kij w mrowisko wsadził Ryszard Grobelny, prezydent Poznania. Jego zdaniem, projekt opracowany przez radnych jest dyskusyjny i budzi wiele wątpliwości.

Prezydent postulował jego ocenę przez zewnętrznych ekspertów oraz skonsultowanie go z mieszkańcami. - Nikt z nas nie ma monopolu na mądrość - stwierdził Grobelny. - Reforma jest potrzebna, ale powinna być dobrze przemyślana i przedyskutowana.

Niektórzy radni uważają, że to wystąpienie prezydenta było spowodowane względami ambicjonalnymi. Wcześniej bowiem Grobelny przygotował swój projekt reformy samorządów pomocniczych. Rada jednak nie była z niego zadowolona i postanowiła stworzyć własny. Mariusz Wiśniewski, przewodniczący komisji, która się tym zajęła, ripostował, że projekt był konsultowany i dyskutowany na wielu etapach.

Ponadto zwrócił uwagę, że jeżeli rada przystanie na propozycję prezydenta, to reforma zostanie odłożona "na święty nigdy". Ostatecznie rada przyjęła uchwałę przygotowaną przez komisję. Daje ona radom osiedli więcej uprawnień. Będą one mogły m.in. decydować o remontach szkół podstawowych, gimnazjów, przedszkoli, dróg czy chodników. Obowiązkowo trzeba będzie zasięgać ich opinii w sprawie inwestycji czy rozwiązań urbanistycznych na osiedlu.

Samorządy dostaną także więcej pieniędzy. Ich budżet będzie składał się nie tylko z pogłównego, ale także z podatku od nieruchomości znajdujących się na terenie danego osiedla (5 proc.) czy powierzchni, jaką obejmuje dana rada. Rad osiedli będzie także mniej. Właśnie łączenia najbardziej obawiają się działacze osiedlowi.

http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/348768,poznan-bedzie-mniej-rad-osiedli-ale-dostana-wiecej,id,t.html?kategoria=687

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Ul. Opolska - Urzędnicy grzecznie prosili o opuszczenie baraków Data: 11.02.2010 8:40
Polska - Głos Wielkopolski-W imieniu miasta Poznania proszę państwa o dobrowolne opuszczenie lokalu, który nielegalnie zajęliście - takimi słowami Marek Pochylski z poznańskiego Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych witał wczoraj przed południem mieszkańców baraku przy ulicy Opolskiej. Tylko jedna rodzina zgodziła się natychmiast opuścić dom. Pozostali przyjęli do wiadomości, że są nielegalnymi mieszkańcami.

Barak przy ulicy Opolskiej ma zostać rozebrany. W miejscu, gdzie stoi, miasto chce zbudować blok komunalny. Prawie wszyscy mieszkańcy baraku zostali już przeniesieni do innych mieszkań. Budynku nie można jednak było rozebrać, ponieważ wciąż legalnie (czyli z prawem do niego) zajmowany był jeden lokal. W międzyczasie do opuszczonych pomieszczeń wprowadzili się nowi lokatorzy. Nielegalnie.

- Zajęliście barak, więc my nie możemy go rozebrać. To wstrzymuje inwestycję - przekonywał Marek Pochylski.

Nielegalni lokatorzy nie protestowali. Pierwsza z odwiedzonych rodzin zgodziła się natychmiast oddać zajmowany lokal i później odebrać swoje rzeczy. Pewnie dlatego, że dopiero zamierzali w nim zamieszkać: z sufitów i ścian wystawały kable, w pomieszczeniach było pełno gruzu, śmieci.

- Macie małe dziecko, a tu jest strasznie zimno, około -2 stopni. To nie są warunki do życia - przekonywał Pochylski. - Jeśli opuścicie barak dobrowolnie, obiecuję, że pomogę wam znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.

Nieco inaczej zareagowali pozostali mieszkańcy, którzy włożyli wiele wysiłku w dostosowaniu lokali do zamieszkania.
- Remont kosztował nas około 10 tysięcy złotych - opowiadała Katarzyna Czyżowska. - Wprowadziliśmy się tu pół roku temu, ściany były gołe i dziurawe, sufity i podłogi - pozrywane. Gdzie mamy się podziać- Gdybyśmy dostali chociaż jakąś ruderę, nawet do remontu, to byśmy się przenieśli. Żebyśmy tylko mieli dach nad głową.

Pani Katarzyna i Wojciech Ratajczak mieszkają w baraku z dwójką dzieci. Wcześniej wynajmowali mieszkania.
- Mamy co miesiąc około tysiąca złotych. A samo wynajęcie kawalerki kosztuje ponad tysiąc złotych - opowiada Wojciech Ratajczak. - Ja jestem teraz na urlopie wychowawczym.

Przystali jednak na propozycję urzędników. Sami zgłoszą się do ZKZL-u, by porozmawiać o swojej sytuacji i wpisać się na listę oczekujących na mieszkania.
- Teraz proszę, ale w każdej chwili mogę tu przecież przyjechać z policją. Odciąć wodę czy prąd. Przecież to jest budynek miasta, a państwo się tu włamaliście - przekonywał Pochylski.

Mieszkańcy baraków, którzy zajmują je legalnie, zastanawiali się, kiedy miasto ureguluje sprawę "dzikich" lokatorów.

- Słyszeliśmy nawet, że ich zamieszkiwanie tu zostanie zalegalizowane, a płacić będą połowę czynszu - mówiła Eugenia Klara. Jej znajoma Barbara Cypriańska z baraku przeprowadziła się niedaleko, do nowego bloku. Opowiedziała, co ją najbardziej zbulwersowało.

- Zanim się wyprowadziłam, kazano mi wyremontować mieszkanie. Straciłam na to tysiąc złotych, bo trzeba było je całe odmalować - mówiła Barbara Cypriańska. - Przez dwa dni od ukończenia remontu do odbioru przez zarządcę pilnowaliśmy go. Ale zaraz potem ktoś się włamał. Zresztą i tak zdemontowano kaloryfery, wyjęto okna, a otwory zamurowano. Pytam więc, po co kazano zrobić nam remont?

Mieszkańcy budynków przy Opolskiej twierdzą, że nie są to żadne baraki, bo zbudowano je porządnie, z cegły. Są ciepłe. Postoją pewnie jeszcze długo. Problemy widzą dwa: po pierwsze przez lata miasto je zaniedbało, a po drugie - przeprowadzało do nich osoby mające problemy z alkoholem. Stąd wzięła się w mieście zła opinia o ich mieszkańcach.

- Większość jednak to porządni ludzie. Szanują to, co mają - mówią. Nie dziwią się, że puste lokale skusiły kogoś do zamieszkania.

Wczorajsza akcja była pierwszą tego typu. Urzędnicy zapewniają jednak, że nie ostatnią. Mieszkańcy zostali pouczeni o konsekwencjach dalszego mieszkania w baraku oraz o możliwości poproszenia o pomoc Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/315704,ul-opolska-urzednicy-grzecznie-prosili-o-opuszczenie-barakow,id,t.html?kategoria=687

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Samorządy pomocnicze - Mniej rad i radnych, a pieniędzy więcej Data: 29.01.2010 9:40
Polska - Głos WielkopolskiPrace nad reformą samorządów pomocniczych dobiegają już końca. Radni z komisji doraźnej mają czas do lutego. W marcu projekt reformy będzie głosowany podczas sesji Rady Miasta.

Dokument zakłada, że w Poznaniu będą istniały trzy rodzaje osiedli: peryferyjne (z co najmniej tysiącem mieszkańców), z zabudową mieszaną (minimum 5 tys. mieszkańców) oraz śródmiejskie i "blokowiska" (powyżej 15 tys. mieszkańców).

- Chcemy, by rady same zdecydowały, z kim chciałyby się połączyć - mówi Mariusz Wiśniewski, przewodniczący komisji doraźnej ds. reformy jednostek pomocniczych miasta Poznania. - Jeśli nie, to zostaną połączone odgórnie.

Nowe osiedla, z nowymi radami (całe miasto członków rad będzie wybierało jednocześnie - 20 marca 2011 roku) będą też miały nowe kompetencje i więcej pieniędzy.
- Dzisiaj do podziału jest 5 mln zł. W przyszłości będzie to co najmniej 12 mln zł więcej - dodaje Wiśniewski.
Rady osiedli będą współdecydowały o remontach chodników i dróg, znajdujących się na ich terenie oraz niektórych miejskich. Do nich będzie należała decyzja w sprawie remontów szkół podstawowych, gimnazjów oraz przedszkoli, a także zieleńców.

- Będziemy też pierwszym miastem w Polsce, w którym członkom samorządów pomocniczych będzie przysługiwała inicjatywa uchwałodawcza - mówi Wiśniewski.
Radni miejscy znaleźli też sposób, jak zachęcić mieszkańców do startu w wyborach. Będzie mniej radnych, ale pieniędzy na diety wciąż tyle samo: 500 tys. zł. Każdemu osiedlu zostanie przydzielony pracownik urzędu miasta, który będzie się zajmował sprawami administracyjnymi.
Projekt ma zostać przyjęty w marcu. Latem zacznie się łączenie osiedli.

Samorządy pomocnicze w liczbach

Pierwsze osiedle powstało w Poznaniu w listopadzie 1991 roku. Było to os. Smochowice (potem zmieniono nazwę na osiedle Krzyżowniki-Smochowice).
Dzisiaj w Poznaniu działa 69 rad osiedli (łącznie z tym, które powstało ostatnio). Największe spośród nich (pod względem powierzchni) to: Szczepankowo-Spławie-Krzesinki oraz Głuszyna (mają po około 15 kilometrów kwadratowych). Najmniejszym jest osiedle Zagroda (zaledwie 0,1 kilometra kwadratowego).
Najwięcej mieszkańców liczą osiedla Piątkowo-Zachód i Św. Łazarz - ponad 36 tys. osób, najmniej - czyli około 400 mieszkańców, osiedla Zagroda i Powstań Śląskich.
Zdaniem członków komisji doraźnej ds. reformy samorządów pomocniczych, jest zbyt duże rozdrobnienie i potrzebna jest konsolidacja rad. Po reformie osiedla będą znacznie większe, będzie ich też mniej. Szacuje się, że liczba samorządów pomocniczych zmniejszy się w Poznaniu o połowę.

http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/303798,samorzady-pomocnicze-mniej-rad-i-radnych-a-pieniedzy-wiecej,id,t.html?kategoria=687#material_2

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

(1) 2 »

Przejdź do archiwum aktualności>>